Reklama

alt

Praca, pasja czy zamiłowanie?

Karolina Czechowska

Zespół Szkół w Życzynie

Opiekun: Anna Łysiak

 

Jarosław Przydacz, podleśniczy z Podebłocia, który już od 16 lat z wielkim zaangażowaniem zajmuje się sokolnictwem. Jak ważną rolę odgrywają ptaki w jego życiu, można przekonać się już po kilku minutach rozmowy.

 

Pan Jarosław Przydacz już od dziecka interesował się zwierzętami. Kiedy poszedł do Technikum Leśnego w Tucholi, cały swój wolny czas poświęcił ptakom. Został członkiem koła sokolniczego „Raróg”, dzięki czemu mógł zobaczyć, na czym polega sokolnictwo. Cały czas rozwijał swoje zainteresowanie przyrodą. Zaczął studiować leśnictwo na SGGW, gdzie stworzył z innymi studentami małą sokolarnię. Obecnie Pan Jarosław posiada: 4 sokoły, 2 jastrzębie oraz 2 sowy. Sokolnik twierdzi, że przetrzymywanie ptaków daje mu, jak każde hobby, ogromną przyjemność i frajdę z tego, co robi. altPan Jarek jak na razie tylko przetrzymuje ptaki i z nimi poluje, ale zamierza je również hodować, czyli rozmnażać. Sokolnictwo jest dość kosztowną pasją. Zakup ptaków oraz akcesoriów pociąga za sobą nie małe koszty. Kiedy trzymamy takie ptaki, potrzebujemy dla nich pożywienia, odpowiedniego sprzętu, musimy zapewnić im bezpieczne miejsce do życia i utrzymać je w dobrym zdrowiu. Pan Jarek zajmuje się też płoszeniem innych ptaków z sokołami oraz pokazami sokolniczymi, ewentualne przychody inwestuje zaś w swoją pasję.

Na pytanie "ile czasu obecnie poświęca pan na opiekę nad swoimi ptakami?" pan Jarosław odpowiada "ile mogę". Godzina dziennie jest to czas minimalny, jaki trzeba poświęcić takiemu ptakowi. Trzeba je nakarmić, powinny codziennie chociaż chwilę polatać by "nie wyjść z formy", by utrzymać się w dobrej kondycji oraz w dobrym zdrowiu. Wiadomo, że ptaki przetrzymywane nie będą tak aktywne, jak te w naturze, ale nie wolno zapominać, jak ważny jest dla nich ruch. Zawsze zastanawiałam się, ile potrzeba czasu, aby ptaki przyzwyczaiły się do człowieka na tyle, by wracały, kiedy się je wypuści. Otóż okazuje się, że zależy to od indywidualnych predyspozycji ptaka. Duże znaczenie ma też to, jak taki ptak się wychował. Ptak przebywający od pisklęcia z człowiekiem, bardzo się z nim socjalizuje. Taki ptak jest nauczony tego, że człowiek dostarcza mu jedzenia, więc proces nauki jest bardzo krótki. Ptaki drapieżne nie są zwierzętami domowymi, jak pies czy kot – ich więź z człowiekiem jest bardziej prozaiczna – wracają, bo uznają to za łatwy sposób zdobywania pożywienia.

altTo piękne, że są jeszcze tacy ludzie jak pan Jarosław, którzy mimo swojej pracy i licznych obowiązków znajdują czas na tak fascynującą pasję związaną ze zwierzętami. Pan Jarek ma mnóstwo planów i pomysłów na realizację swojego hobby, m.in. hodowlę ptaków oraz zakup kilku nowych gatunków drapieżników.

Na dzień dzisiejszy jednym z największych zagrożeń dla ptaków jest niestety człowiek. Pomimo ochrony ustawowej są często jeszcze tępione jako szkodniki. Na złej reputacji jastrzębia cierpi szereg innych, rzadszych gatunków, jak na przykład rybołowy, bieliki, orły. Niestety nadal można zetknąć się z bezmyślnym ich zabijaniem lub niszczeniem gniazd. Takie zachowania należy jednoznacznie potępiać.

Pamiętajmy, że jastrzębie, sokoły i sowy są w Polsce pod ścisłą ochroną gatunkową. Nie przyczyniajmy się do ich wyginięcia.