Reklama

alt

Bobry nie próżnują

Małgorzata Kurach, Monika Krzyśpiak

Publiczna Szkoła Podstawowa w Woli Rębkowskiej

Opiekun: Elżbieta Sobieszek

 

Przez gminę Garwolin w woj. mazowieckim płynie piękna rzeka Wilga. Piękna, ale i groźna. Lecz nie przez żarłoczne krokodyle czy straszne piranie, ale przez … bobry.

Bobry są największymi gryzoniami Europy i Azji. Masa ciała dorosłego osobnika sięga  29 kg, a jego długość  110 cm.Dzięki swym silnym zębom mogą ścinać drzewa o średnicy nawet jednego metra. Mają one zdolności do budowy tam. Szczególnie lubią wznosić je na płytkich i wąskich rzekach o zmiennym poziomie wody. Robią to codziennie, by utrzymać odpowiednią głębokość i zasłonić wejście do nor. Czują się wtedy bezpieczniej. Wydaje się, że to miłe osobniki. Ale, niestety, mają też ogromne wady.

Te słodkie z pozoru zwierzątka od kilkunastu lat zamieniają życie niektórych rolników gminy Garwolin w koszmar. Wcześniej nie były aż tak bardzo uciążliwe, ale od momentu objęcia ich ochroną, nie można sobie z nimi poradzić. Bobry osłabiają wały przeciwpowodziowe, swoimi tamami blokują przepływ rzeki Wilgi i pobliskich rowów. Zwierzęta te ścinają nie tylko topole i wierzby. Są też zdolne do powalenia dębów. Nie gardzą też drzewami owocowymi. Wilgotne tereny to dla nich raj, więc osiedlają się tam całymi  rodzinami. Potrafią czasem przyjść i ,,pochlapać się” w prywatnych sadzawkach. Zjadają też rośliny uprawne, np. buraki. Wszystko byłoby w miarę znośne, gdyby nie fakt, że z każdym rokiem bobrów przybywa. Ich działania doprowadzają do wylewu rzek i rowów  w niektórych miejscowościach - w Czyszkówku, Sulbinach, Krystynie, Górkach, Rudzie Talubskiej, Rębkowie - co skutkuje zalaniem gospodarstw i upraw rolniczych.

alt alt

Skutki działań bobrów w Górkach

Urząd Gminy Garwolin nie podejmuje konkretnych działań w tej sprawie. Z tego typu problemem można zgłosić się do marszałka województwa, ale i to nie zawsze rozwiązuje problem. W tej sytuacji rolnicy muszą sobie radzić sami. Mieszkańcy nie mogą podjąć żadnych kroków,  które zagrażałyby życiu bobrów, ponieważ są one pod ochroną. Niszczą więc ich tamy, które i tak następnego dnia się pojawiają. Zwierzęta po prostu nie chcą odpuścić. Jak się więc bronić? Skutecznym sposobem uniknięcia szkód jest poszerzanie strefy brzegowej cieków i zbiorników, owijanie drzew siatką drucianą lub podobnymi materiałami, stabilizowanie stawów bobrowych.

Nie można jednak zapominać o zaletach bobrów. Ich działalność przywraca korzystne stosunki wodne, utrzymuje i zwiększa różnorodność biologiczną oraz przyspiesza tempo samooczyszczania się wód. Płytka, łatwo nagrzewająca się woda stwarza idealne warunki dla rozwoju roślinności wodnej. Dzięki nim mogą rosnąć tam turzyce, trzciny czy inne rośliny szuwarowe. Bez terenów bagiennych  wiele gatunków roślin  wyginęłoby.

Często mówi się, że „między człowiekiem, a bobrem istnieją konflikty”. Fakt. Nie zawsze zachowują się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Czasami mamy wrażenie, że specjalnie działają na naszą szkodę. Ale co poradzić? Ich natury nie zmienimy. Trzeba po prostu nauczyć się żyć z nimi w zgodzie.